Fotel lidera nie dla Lechii Gdańsk!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 21-09-2013 17:27
Lechia Gdańsk nie wykorzystała wielkiej szansy. Drużyna Michała Probierza tylko zremisowała z Zawiszą Bydgoszcz i nie wskoczyła na fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy.
LECHIA GDAŃSK - ZAWISZA BYDGOSZCZ 1:1(1:1)
Bramka: Piotr Grzelczak 24 - Luís Carlos 34
Lechia: 87. Sebastian Małkowski - 26. Deleu, 6. Jarosław Bieniuk, 7. Sebastian Madera, 32. Adam Pazio - 10. Przemysław Frankowski, 30. Maciej Kostrzewa, 17. Marcin Pietrowski (68, 13. Wojciech Zyska), 22. Daisuke Matsui (53, 14. Piotr Wiśniewski), 9. Piotr Grzelczak - 20. Paweł Buzała (85, 28. Christopher Oualembo).
Zawisza: 83. Wojciech Kaczmarek - 3. Igor Lewczuk (50, 7. Hermes), 4. André Micael, 13. Łukasz Skrzyński, 11. Sebastian Ziajka - 22. Luís Carlos (80, 19. Vahan Gevorgyan), 14. Kamil Drygas, 16. Hérold Goulon (84, 77. Sebastian Dudek), 6. Michał Masłowski, 9. Jakub Wójcicki - 5. Bernardo Vasconcelos.
żółta kartka: Pazio.
sędziował: Tomasz Musiał
Relacja "minuta po minucie" z meczu Lechia - Zawisza - KLIKNIJ
Spotkanie Lechii z Zawiszą zapowiadało się bardzo ciekawie. Gospodarze nie przegrali jeszcze meczu w lidze, a inkasując komplet oczek w meczu z beniaminkiem, mogli wskoczyć przynajmniej na chwilę na fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy.
Z kolei Zawisza podbudowana ostatnią wygraną z Cracovią miał nadzieję na kontynuację dobrej passy i walkę o komplet oczek w Gdańsku.
O początku spotkania nie można powiedzieć absolutnie nic dobrego. Wiele szarpanych akcji, niedokładności i brak sytuacji bramkowych. Tak wyglądał ten mecz aż do 24. minuty. Wtedy też świetnie piłkę w pole karne zagrywał Deleu. Do futbolówki dopadł Grzelczak i precyzyjnym strzałem pokonał Kaczmarka.
Zdobyty gol jeszcze bardziej nakręcił gospodarzy, którzy z minuty na minutę osiągali coraz większą przewagę nad gośćmi z Bydgoszczy. Jednak mimo to, padła bramka dla drużyny przyjezdnej. Serię błędów w obronie Lechii wykorzystał Luis Carlos i ze stoickim spokojem dał wyrównanie Zawiszy.
Kolejne minuty to wymiana ciosów z obydwu stron. Jednak kolejne próby gospodarzy jak i gości więcej bramek w pierwszej połowie nie przyniosły.
Druga część meczu wyglądała dokładnie tak, jak pierwsze 24. minuty pierwszej połowy. Obydwa zespoły nieco bojaźliwie podchodziły pod bramkę rywala, nie mając konkretnego pomysłu, jak ukłuć defensywę przeciwników.
Jedynymi wartymi odnotowania sytuacjami były okazje Buzały oraz Goulona. Pierwszego z tych zawodników świetną interwencją zatrzymał bramkarz Zawiszy, Kaczmarek. Z kolei w doskonałej sytuacji do zdobycia gola przestrzelił pomocnik gości.
Relacja "minuta po minucie" z meczu Lechia - Zawisza - KLIKNIJ
Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, który z pewnością nie zadowoli żadnej ze stron. Na pewno większe rozgoryczenie jest w Gdańsku, gdyż Lechia zaprzepaściła wielką szansę, by wskoczyć na fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy.
Futbol.pl











