Piech daje trzy punkty "Miedziowym"!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 21-09-2013 22:23
Sprowadzenie Arkadiusza Piecha do Zagłębia Lubin okazuje się być strzałem w dziesiątkę. Były snajper Ruchu Chorzów wygrał "Miedziowym" niezwykle ważne spotkanie z Koroną Kielce.
ZAGŁĘBIE LUBIN - KORONA KIELCE 2:0(1:0)
Bramka: Arkadiusz Piech 45, Đorđe Čotra 82
Zagłębie: 24. Michał Gliwa - 4. Paweł Widanow, 5. Adam Banaś, 33. Ľubomír Guldan, 22. Paweł Oleksy (69, 21. Bartosz Rymaniak) - 31. Róbert Jež (81, 14. Miłosz Przybecki), 7. Jiří Bílek, 28. Łukasz Piątek, 6. Aleksander Kwiek (86, 18. Deniss Rakels), 3. Đorđe Čotra - 11. Arkadiusz Piech.
Korona: 1. Zbigniew Małkowski - 44. Paweł Golański, 17. Pavol Staňo, 4. Piotr Malarczyk, 7. Tomasz Lisowski - 27. Jacek Kiełb, 16. Artur Lenartowski, 29. Paweł Sobolewski (76, 77. Michał Przybyła), 10. Michał Janota (88, 19. Przemysław Trytko), 5. Serhij Pyłypczuk - 11. Daniel Gołębiewski (58, 39. Bartosz Kwiecień).
żółte kartki: Piech, Kwiek - Małkowski, Malarczyk, Lisowski.
czerwona kartka: Piotr Malarczyk (90. minuta, Korona, za drugą żółtą).
sędziował: Krzysztof Jakubik
Relacja minuta po minucie z meczu Zagłębie - Korona - KLIKNIJ!
Mało kto spodziewał się, że na tym etapie rozgrywek konfrontacja Zagłębia Lubin z Koroną Kielce będzie spotkaniem dwóch najsłabszych drużyn w lidze. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna i Zagłębie musiało grać z Koroną o wydostanie się z ostatniego miejsca w tabeli.
Pierwszą połowę możnaby przemilczeć, ale nie pozwolił na to Arkadiusz Piech. Snajper Zagłębia pierwszego gola zdobył już w 28. minucie, ale arbiter dopatrzył się spalonego i bramki nie uznał. Za to trafienie Piecha w trzeciej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy było już jak najbardziej prawidłowe i Zagłębie schodziło na przerwę z zapasem jednej bramki.
W drugiej, równie słabej połowie wymarzoną szansę na wyrównanie miał Pilipczuk. Zawodnik Korony minął wychodzącego z bramki Gliwę i skierował ją do "pustaka". Ku radości miejscowych fanów, na posterunku był jeszcze Widanow, który wybił piłkę z linii bramkowej.
Swoją okazję miał także Jeż. Pomocnik Zagłębia mógł rozstrzygnąć definitywnie losy spotkania, ale w dobrej sytuacji trafił jedynie w boczną siatkę.
Co nie udało się Jeżowi, udało się kilka chwil potem Cotrze. Zawodnik Zagłębia popisał się ładnym strzałem z dystansu, nie dając szans Małkowskiemu. Ten sam zawodnik mógł jeszcze dobić gości z Kielc, ale Małkowski po strzale z wolnego popisał się fantastyczną interwencją
Dzięki wygranej, Zagłębie wskoczyło na 10. miejsce w tabeli. Z kolei Korona Kielce przejęła "zaszczytne" miejsce czerwonej ligowej latarnii.
Futbol.pl











