Manchester jest niebieski! Derby dla City! (VIDEO)
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 22-09-2013 18:51
Święto po niebieskiej stronie Manchesteru! "The Citiziens" w derbowym meczu rozbili Manchester United wygrywając na Etihad Stadium aż 4:1.
MANCHESTER CITY - MANCHESTER UNITED 4:1(2:0)
Bramki: Sergio Aguero 16,47, Yaya Toure 45, Samir Nasri 50 - Wayne Rooney 86
Obydwa zespoły nie zachwycały na początku sezonu Premier League. "The Citiziens" i "Czerwone Diabły" dobre mecze przeplatali słabszymi występami. Derby Manchesteru miały jednak zweryfikować, która drużyna na tym etapie rozgrywek będzie bliżek końcowego triumfu w lidze.
166. derby Manchesteru rozpoczęły się od frontalnych ataków Manchesteru City, co przyniosło upragniony skutek. W 16. minucie fantastyczną centrą popisał się Kolarov, a Sergio Aguero zrobił to, co potrafi najlepiej, czyli wpakował piłkę do bramki bezradnego De Gei.
W kolejnych minutach ataki gospodarzy nie ustawały. Piłkarze trenera Pellegriniego grali jak natchnieni, nie pozwalając praktycznie na nic gościom z Old Trafford. Swoją dominację w pierwszej połowie "The Citiziens" podkreślili drugim golem. Po wrzutce piłki z rzutu rożnego do piłki najwyżej wyskoczył Negredo. Hiszpan zgrał futbolówkę do Toure, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki.
Drugą połowę gospodarze rozpoczęli tak, jak zakończyli pierwszą część meczu. Już w 47. minucie wynik na tablicy wyników zmienił się na 3:0 po tym, jak Aguero wykorzystał zagranie Negredo, pakując piłkę do bramki United.
Ale wicemistrzom Anglii wciąż było mało. Kolejna akcja Manchesteru City i... 4:0! Fantastycznym rajdem popisał się Jesus Navas. Były pomocnik Sevilli idealnie dograł piłkę do Nasriego, który musiał pokonać golkipera United.
Manchester United zaczął szukać swoich szans, by z honorem zakończyć ten mecz. Jednak kolejne próby Rooneya czy Fellainiego nie robiły wrażenia na Joe Harcie.
"The Citiziens" w końcówce chcieli spokojnie dowieźć wysokie prowadzenie do końca. Z kolei United walczyli o gola honorowego. Jednak dzisiaj piłka nie chciała wpaść do siatki Joe Harta. W 79. minucie szczęścia próbował Evra, ale piłka odbiła się od słupka. Dobijał ją jeszcze Rooney, ale cudowną interwencją popisał się Hart.
W 86. minucie goście w końcu dopięli swego. Z rzutu wolnego na bramkę Harta postanowił uderzyć Rooney. "Wazza" zrobił to tak wspaniale, że mimo najwyższego wysiłku bramkarza City wpakował piłkę do bramki.
Dzięki wysokiej wygranej Manchester City wskoczył na fotel wicelidera Premier League. "Czerwone Diabły" spadły z kolei na 9. miejsce w ligowej tabeli.
Futbol.pl











