Boniek i Leśnodorski zajmują stanowisko ws. kary dla Legii
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 23-09-2013 12:09
Stadion Legii Warszawa będzie zamknięty podczas meczu el. LE przeciwko Apollonowi Limassol. Zbigniew Boniek nie chce brać odpowiedzialności za działanie kiboli i rozmawiać z przedstawicielami federacji europejskiej.
UEFA zamknęła stadion Legii w związku z wywieszeniem flagi, które europejska centrala uznaje za zakazane. W tym przypadku Legioniści wywiesili faszystowską flagę, co zostało źle potraktowane. Również ten sam transparent pojawił się podczas spotkania przeciwko New Saints.
Prezes Legii Warszawa zajął stanowisko w tej sprawie i podkreślił, że europejskie organizacje nie powinny się zajmować tego typu sprawami.
- Mnie to bawi, że takie organizacje jak UEFA czy FIFA, zajmują się tym, czy wisi Che Guevara czy inna postać na stadionie, ale tak jest po prostu...- Mamy taki trend w Europie - używając zasłyszanego zwrotu, mając nadzieję, że jest słuszny - lewacki. .
Podczas spotkania przeciwko Lazio Legioniści odpalili środki piroteczniczne. Na podstawie ich zachowania UEFA również może wyciągnąć daleko idące wnioski i ukarać klub dużo silniej niż dotychczas (Legia musi zapłacić 150 tys. euro przyp.)
Będący na stadionie w Rzymie prezes PZPN Zbigniew Boniek przekonuje, że nie jest w stanie dać słowa i europejskim władzom, że kibice Legii na własnym stadionie niczego nie wymyślą.
- Trudno mi już z UEFA rozmawiać i trudno wziąć mi jakąkolwiek odpowiedzialność. Co ja mam do zaoferowania? Czy mogę dać im swoje słowo i powiedzieć, weźmy grubą kreskę, bo na Legii się nic nie stanie? To musiałbym być tego pewny. Nie mógłbym dać słowa ja, czy prezes Leśnodorski, jeśli potem nad tym się nie da zapanować. Kibice Lazio przychodzili do mnie po meczu i mówili, jacy kibice, jakie to było wszystko wspaniałe, ale nie zapominajmy, że UEFA patrzyła na to, co się działo przed meczem - przyznał prezes PZPN w programie "Cafe Futbol", emitowanym w Polsacie Sport.
Futbol.pl











