Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mecze w Krakowie przy pustych trybunach?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 25-09-2013 9:05
Mecze w Krakowie przy pustych trybunach?

Koncertu zamkniętych trybun i stadionów ciąg dalszy. Tym razem pod ostrzałem znalazł się obiekt beniaminka T-Mobile Ekstraklasy - Cracovii Kraków.

Przedstawiciele małopolskiej policji chcą, aby stadion Cracovii przy ulicy Kałuży został zamknięty do końca rundy jesiennej sezonu 2013/2014. Dlaczego? Wpływ na przygotowanie wniosku miało zachowanie kibiców "Pasów" podczas ligowego meczu derbowego z Wisłą Kraków.

Podczas spotkania odpalono race, a na trybunach pojawiło się sporo petard hukowych. Zdaniem policji to wystarczający argument, by zamknięto obiekt przy ulicy Kałuży.

- Podczas rozgrywek doszło do użycia środków pirotechnicznych - rac i petard. Jeszcze przez meczem zwróciliśmy się do jego organizatora o możliwość wejścia na stadion i sprawdzenia go pod kątem pirotechnicznym. Nasza kontrola nie wykazała uchybień, a mimo to podczas meczu doszło do przestępstw. W obliczu tych faktów zwróciliśmy się do wojewody małopolskiego o zamknięcie stadionu do końca tegorocznego sezonu jesiennego - poinformowała Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Inne zdanie na ten temat ma z kolei prezes Cracovii, Janusz Filipiak. Jego zdaniem race na trybunach tylko dodały atrakcyjności spotkaniu.

- No tak, odpalili, ale to było pod kontrolą. Może narażę się mediom i osobom odpowiedzialnym za prawo w polskiej piłce, ale race i petardy przysłużyły się widowisku. Chyba podpadam, ale takie jest moje zdanie. Będzie trzeba zapłacić kary. Ale trzy godziny przed meczem policja sprawdzała, potem prosiliśmy ochronę, ale to nie pomogło. I tak petardy zostały wniesione - mówił Filipiak.

Futbol.pl/źr. Sport.pl

Inne artykuły