Mila przed starciem mistrzów: Zdarzają się nokauty...
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 27-09-2013 13:19
W sobotę w Ekstraklasie pojedynek obecnego mistrza z poprzednim. Legia podejmie Śląśk. - Dla nas to pojedynek wagi ciężkiej, a w ten zdarzają się nokauty - przyznał Sebastian Mila, kapitan wrocławskiego zespołu.
- Legia to siła i potęga. To będzie pojedynek wagi ciężkiej. A, jak wiadomo, w takich walkach zdarzają się również ciężkie nokauty - odpowiedział Mila na stwierdzenie, że Jan Urban w wygranym przez mistrza Polski meczu z Jagiellonią Białystok nie wystawił takich piłkarzy jak: Kuciak, Bereszyński, Astiz, Junior, Wawrzyniak, Kosecki, Furman, Vrdoljak, Ojamaa, Dwaliszwili, Efir.
Mila nie ukrywa, że Legia póki co bawi się w Ekstraklasie w najlepsze. - Byłbym zdziwiony, gdyby było inaczej. Skoro kogoś stać na taką drużynę, na takie kontrakty i takich piłkarzy, to są tego efekty. Byłoby lekko szokujące, gdyby z takimi możliwościami nie była liderem naszej ligi. Legia musi zdobyć mistrzostwo, takie jest nastawienie i oczekiwania w Warszawie. Gdyby nie reforma i podział punktów, pewnie najpóźniej w marcu mogłaby szykować się do kolejnej próby awansu do Champions League. Na razie się bawi - powiedział Mila w rozmowie ze sport.pl.
Kapitan Śląska zapowiada jednak, że jego zespół podejmie walkę przy Łazienkowskiej. - Nie pękaliśmy przed lepszymi zespołami - stwierdził. - Przyjeżdżamy do najlepszej polskiej drużyny i zobaczymy, na co nas będzie stać - zakończył pomocnik Śląska w rozmowie ze sport.pl.
Czytaj także na Futbol.pl: Tylko jeden człowiek może uratować Śląsk!?
Futbol.pl











