"Lewy": Cieszę się, że Fornalik mnie dostrzegł
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 27-09-2013 17:45
Przysłowie mówi, że tonący brzytwy się chwyta. Nie inaczej jest w przypadku Waldemara Fornalika, który na spotkania eliminacyjne z Anglią i Ukrainą znalazł miejsce w kadrze dla Mariusza Lewandowskiego, Marcina Wasilewskiego i Sławomira Peszki.
Każdy z kibiców spodziewał się tego, że selekcjoner reprezentacji zaskoczy swoimi (ostatnimi?) powołaniami, ale mało kto myślał, że postawi na "Lewego" i "Wasyla".
Najbardziej zaskakujące jest powołanie dla Marcina Wasilewskiego, który od niedawna jest zawodnikiem Leicester City, a także w tym tygodniu rozegrał swoje pierwsze spotkanie od... 4 miesięcy! Wcześniej rozegrał swoje spotkanie 19 maja, będąc jeszcze zawodnikiem Anderlechtu Bruksela.
Warto wspomnieć o tym, że zabrakło miejsca dla Sebastiana Boenischa, ale po tym co zaprezentował w ostatnich spotkaniach taka decyzja nie powinna dziwić.
- Cieszę się, że ktoś mnie dostrzegł. Tym, którzy teraz mówią, że od 2009 roku nie grałem w reprezentacji, przypomnę, że od 2009 roku ciągle gram w piłkę. I występuję w pierwszym składzie w klubie ligi ukraińskiej. Jej rozgrywki może nie są jakoś szeroko transmitowane w Europie, ale jej poziom jest bardzo wysoki - powiedział "Faktowi" piłkarz Sewastopola.
- Poprzednio trenerem był Franciszek Smuda, który na mnie nie stawiał. Teraz od pewnego czasu miałem już kontakt ze sztabem, ale bez konkretów. I w końcu przyszło powołanie. Dla mnie to miłe zaskoczenie - dodał były zawodnik Szachtara Donieck.
Dużym zaskoczeniem jest również powołanie dla Sławomira Peszko, rezerwowego FC Koeln i Grzegorza Wojtkowiaka z TSV Monachium.
Czytaj także na Futbol.pl: Legionista powołany do kadry!
Futbol.pl/źr. Fakt.pl











