Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Polski Mourinho" meczu z Lechem już nie doczeka?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 27-09-2013 22:23

Oj chwieje się stołek pod "polskim Mourinho". Dariusz Trela, bramkarz Piasta, Adam Deja, piłkarz Podbeskidzia i Ruben Jurado, zawodnik Piasta, być może spowodowali, że z Lechem "Górali" poprowadzi już ktoś inny niż Czesław Michniewicz.

Mecz 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice 0:1
Bramka:
Ruben Jurado 72 k.
Podbeskidzie:
Ladislav Rybánsky - Mateusz Kupczak, Adam Deja, Dariusz Pietrasiak, Błażej Telichowski - Damian Chmiel, Anton Sloboda, Dariusz Łatka, Fabian Pawela (66. Rudolf Urban), Frank Adu Kwame (46. Aleksander Jagiełło) - Piotr Malinowski (67. Marcin Wodecki)
Piast:
Dariusz Trela - Damian Zbozień, Csaba Horváth, Jan Polák, Adrian Klepczyński - Patrick Dytko (79. Bartosz Szeliga), Mateusz Matras, Carles Martínez (59. Mariusz Zganiacz), Rubén Jurado, Tomasz Podgórski - Rabiola (73. Kamil Wilczek)
Żółte kartki:
Telichowski, Pietrasiak, Urban - Polák, Matras, Klepczyński, Zganiacz

Relacja minuta po minucie z meczu Podbeskidzie - Piast

Wróble ćwierkają, że Michniewicz odleci
Jeszcze niedawno Czesława Michniewicza wszyscy w Bielsku-Białej nosili na rękach. Pod jego wodzą Podbeskidzie uratowało byt w Ekstraklasie i to nie tylko dlatego, że licencji nie dostała Polonia Warszawa.

Teraz lukier się skończył, a krzesełko pod Michniewiczem zaczęło się chwiać. Wróble ćwierkały, że "polski Mourinho" odejdzie, jeśli nie wygra z Piastem. Nie wygrał... Co więc będzie? Dostanie jeszcze szansę, by poprowadzić Podbeskidzie przeciwko Lechowi w następnej kolejce?

Michniewicz może "podziękować" Treli
Podbeskidzie może i był wygrało z Piastem, ale goście mieli w bramce Dariusza Trelę. Co on wyprawiał! Już w 2. minucie obronił sytuację sam na sam z Malinowskim i jeszcze dobitkę w lepszym stylu!

W 36. minucie Trela ponownie nie dał się pokonać Malinowskiemu.

W pozostałej części meczu Trela nie zaliczył już tak efektownych interwencji, ale bronił pewnie i wyjaśniał każde zagrożenie pod bramką. Aż do 95. minuty, gdy znowwu efektownie obronił strzał gospodarzy i nie dopuścił, by mecz skończył się remisem.

Rybansky nie był dużo gorszy
Długo czyste konto zachowywał też Rybansky. Bramkarz Podbeskidzia nie był tak efektowny i pewny jak Trela, ale też bronił dobrze. Pierwszy raz wykazał się w 23. minucie, gdy obronił strzał... jednego z kolegów. 10 minut później dopisało mu szczęście po uderzeniu Rabioli. Piłka trafiła w poprzeczkę. Fart dopisał też bramkarzowi Podbeskidzia w 54. minucie, gdy specjalista od rzutów wolnych w Piaście, czyli Tomasz Podgórski trafił w słupek ze stałego fragmentu gry.

Deja zachował się jak junior
Fatalnie zachował się Adam Deja w 70. minucie. Tuż przy linii pola karnego nieodpowiedzialnie zaatakował Podgórskiego. Sędzia nie miał wyjścia. Podyktował rzut karny, a Ruben Jurado wykorzystał okazję.

Frankowski kartkami, jak... Frankowski golami
Tomasz Frankowski seriami zdobywał gole w Ekstraklasie. Serię żółtych kartek pokazał natomiast w Bielsku-Białej sędzia Bartosz Frankowski. Arbiter z Torunia w 11. minucie ukarał Telichowskiego, w 12. Pietrasiaka, a w 13. Polaka...

Łącznie sędzia pokazał 7 kartoników koloru żółtego.

Podbeskidzie w strefie spadkowej. Nadal
Podbeskidzie z 7 punktami zostało na 15. miejscu. Może spać nawet na ostatnią lokatę, jeśli Korona ogra Lechię. Z kolei Piast z 14 "oczkami" przesunął się z 10. na 6. miejsce.

Futbol.pl

Inne artykuły