Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Stare, "dobre" obyczaje wracają do Lecha!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-10-2013 10:27
Stare,

Działacze Lecha Poznań postanowili wrócić do starych przyzwyczajeń. Klub dodatkowo zmobilizuje swoich zawodników do jeszcze lepszej gry w kolejnych spotkaniach.

Przed fuzją Lecha z Amicą popularne "zamrażarki" zaczęły wchodzić do gry. Jest to system motywacyjny zaczerpnięty przez działaczy z Wronek. Połowa premii meczowych zostaje zamrożona. Zawodnicy otrzymają pieniądze tylko w przypadku awansu do europejskich pucharów.

W klubie zmieniono system premiowania przed sezonem. Zawodnicy po każdym spotkaniu dostawali całą pulę (150 tysięcy zł do podziału za zwycięstwo i 60 tysięcy zł za remis). Oznaczało to, że piłakrze cały czas dostawali dodatkowy zastrzy gotówki oprócz tego co mieli zapisane w kontraktach i niespełniali celów, które klub postawił przed nimi.

– Chcieliśmy to zmienić, bo najważniejszy jest dla nas zawsze efekt końcowy, a nie to, co dzieje się po drodze. Chodziło o to, żeby wynagradzać piłkarzy za konkretne osiągnięcia, zmotywować ich do walki – mówi nam prezes Kolejorza Karol Klimczak.

– Dla takiego klubu jak Lech liczą się tylko zwycięstwa i za to chcemy premiować – przyznaje szef wicemistrzów Polski.

– Warunkiem odmrożenia jest awans do europejskich pucharów, to zawsze nasz cel minimalny, choć oczywiście jasno deklarujemy, że chcemy bić się w tym sezonie o mistrzostwo Polski – twierdzi Klimczak.

Futbol.pl

Inne artykuły