Ruch tonie w długach. Straci licencję na grę w polskiej lidze?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-10-2013 8:02
Były zawodnik Ruchu Chorzów postanowił przesłać klubowi wezwanie do zapłaty. Na bazie pisma, które dotarło na Cichą, komisja licencyjna przyjrzy się dokładnie poczynaniom "Niebieskich".
Za długi wobec Baszczyńskiego, komisja licencyjna może ukarać klub odjęciem kilku punktów od ilości "oczek" zgromadzonych dotychczas przez piłkarzy z Chorzowa.
Ostatni klub "Baszcza" zalega około 60. tysięcy złotych. Ruch Chorzów może również zostać objęty grzywną finansową oraz obniżeniem limitu wynagrodzeń, który na dzień dzisiejszy wynosi 15 tysięcy złotych.
– Ruch jest objęty nadzorem finansowym, więc wkrótce sprawdzimy co dzieje się w klubie – mówi Krzysztof Sachs, przewodniczący komisji ds. Licencji dla klubów ekstraklasy.
– Sprawdziliśmy Widzew, teraz jesteśmy w Śląsku, Ruch jest następny w kolejce.
Działacze z Cichej mogą mieć olbrzymie problemy, ponieważ nie tylko Baszczyński oczekuje zaległych pieniędzy. W długiej kolejce stoją również piłkarze i prezes.
Żelijko Djokić, Marcin Kikut, Andrzej Niedzielan, Boris Pesković nadal walczą w sądzie o zaległe wypłaty, a były prezes Polonii Warszawa o pieniądze z tytułu transferów Macieja Sadloka i Pavla Sultesa.
– Ja tam w bajki nie wierzę, ale jak Ruch faktycznie odkopie szybko jakieś pieniądze spod ziemi i zapłaci mi za tydzień lub dwa, to im dam 10 procent rabatu – kwituje Wojciechowski.
Futbol.pl/źr Fakt.pl











