Franciszek Smuda przed meczem z Legią
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-10-2013 13:34
Mimo, że Legia Warszawa poległa w czwartkowym spotkaniu Ligi Europy z Apollonem Limassol 1:0, to według trenera Wisły, Franciszka Smudy, do Krakowa i tak przyjedzie w roli faworyta.
- Warszawiacy są zdecydowanym liderem i mogę przyznać, że także w niedzielnym spotkaniu wystąpią w takiej roli. Oni w lidze wszystkich demolują i nie jestem pewien, czy taka gra, jaką pokazaliśmy z Lechem, na nich wystarczy. Jeśli jednak damy z siebie wszystko, to mamy szansę z nimi powalczyć - powiedział w piątek Smuda.
Na pytanie, czy legioniści przyjadą do Krakowa załamani przegraną z Cypryjczykami, szkoleniowiec odpowiedział: - Wiem z doświadczenia, że puchary to co innego niż liga. My jednak zagramy swoje, bo dla nas każde spotkanie ligowe jest jak finał - stwierdził.
- Przez cały tydzień ćwiczyliśmy warianty pod warszawską drużynę, wszystko po to, aby wygrać to spotkanie. Dodatkowa mobilizacja? Nie potrzebujemy jej na pewno - zapowiedział Smuda.
Czy Paweł Brożek, który doznał urazu w spotkaniu z Ruchem Chorzów wybiegnie na boisko w niedzielę? Trener Białej Gwiazdy nie dał jednoznacznej odpowiedzi. - Paweł wznowił wczoraj indywidualne treningi, a dzisiaj ćwiczył już z nami, jednak o tym, czy zagra, zadecydują przed meczem. Jeśli wyjdzie z tego, to trzeba będzie przyznać, że doktor zdał swój egzamin na piątkę - podsumował.
Futbol.pl











