Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wygrana Udine. Torino traci wygraną

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-10-2013 16:56
Wygrana Udine. Torino traci wygraną

Zmienne szczęście w 7. kolejce Serie A miały "polskie" zespoły. Z kompletu punktów cieszył się tylko Piotr Zieliński z Udinese. Cały czas na wygraną czekają piłkarze Sampdorii.

UDINESE - CAGLIARI 2:0(1:0)
Bramki:
Danilo 34, Di Natale 54

Po ostatniej porażce z Atalantą, ekipa Udinese musiała zainkasować komplet oczek, by utrzymać kontakt z zespołami w górnej połowie tabeli. W pierwszym składzie gospodarzy tradycyjnie już zabrakło miejsca dla pomocnika reprezentacji Polski, Piotra Zielińskiego.

Udinese przed przerwą wypracowało sobie przewagę, którą na bramkę zamienił Danilo. Tuż po przerwie na 2:0 podwyższył Di Natale i gospodarze byli już o krok od zdobycia trzech punktów.

Mimo korzystnego rezultatu, który wywindował Udinese na 9. miejsce w tabeli, na boisku nie pojawił się Piotr Zieliński.

SAMPDORIA - TORINO 2:2 (1:0)
Bramki: Sansone 41, Eder 90 - Immobile 66, Cerci 76(kar)

Obydwa zespoły rozgrywały to spotkania mając zupełnie inne cele. Gospodarze musieli zainkasować komplet oczek, by wydostać się ze strefy spadkowej. Z kolei Torino chcąc utrzymać kontakt z czołówką musiało wywieźć trzy punkty z Genui. W tym meczu mogło zagrać aż trzech Polaków, ale na murawie od początku pojawił się tylko jeden - kapitan Torino, Kamil Glik.

Dobra pierwsza połowa w wykonaniu Sampdorii przyniosła bramkę Sansone i wydawało się, że gracze z Genui wygrają pierwsze spotkanie w sezonie. W drugiej części gry drugi i trzeci bieg włączyli jednak goście z Turynu. Najpierw wyrównanie Torino dał Immobile, a na kwadrans przed końcem wydawało się, że wygraną ekipie przyjezdnej dał z karnego Cerci.

Paweł Wszołek pojawił się w 78. minucie, ale to nie on uratował punkt swojej drużynie. W 93. minucie rywala faulował Kamil Glik, a jedenastkę na wagę punktu wykorzystał Eder.

Futbol.pl

Inne artykuły