Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Król Paweł panuje w Krakowie!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-10-2013 17:21
Król Paweł panuje w Krakowie!

POLSKI KLASYK DLA WISŁY! "Biała Gwiazda" przy komplecie widzów pokonała Legię Warszawa. Komplet punktów ekipie z Krakowa zapewnił niezawodny Król Krakowa, Paweł Brożek!

WISŁA KRAKÓW - LEGIA WARSZAWA 1:0(0:0)
Bramka: Paweł Brożek 82

Wisła: 1. Michał Miśkiewicz - 21. Łukasz Burliga, 6. Arkadiusz Głowacki, 4. Osman Chávez, 3. Gordan Bunoza - 15. Emmanuel Sarki (59, 19. Patryk Małecki), 17. Ostoja Stjepanović, 20. Michał Chrapek (59, 77. Wilde-Donald Guerrier), 10. Łukasz Garguła, 9. Rafał Boguski - 11. Paweł Brożek (90, 25. Paweł Stolarski).
Legia: 84. Wojciech Skaba - 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 2. Dossa Júnior, 17. Tomasz Brzyski - 7. Henrik Ojamaa (46, 18. Michał Kucharczyk), 35. Daniel Łukasik, 3. Tomasz Jodłowiec, 37. Dominik Furman (84, 23. Hélio Pinto), 33. Michał Żyro (84, 14. Jakub Wawrzyniak) - 13. Wladimer Dwaliszwili.

żółte kartki: Burliga - Żyro, Broź.

sędziował: Szymon Marciniak

Mecz Wisły Kraków z Legią Warszawa wrócił pod Wawelem do rangi piłkarskiego święta. Nowy stadion "Białej Gwiazdy" po raz pierwszy w historii zgromadził komplet publiczności. Piłkarze obydwu zespołów mieli zatem idealne warunki, by stworzyć wielkie piłkarskie widowisko przy Reymonta.

Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy Legii, którzy częściej stwarzali zagrożenie pod bramką Wisły. Jednak "Wojskowi" nie potrafili na tyle zagrozić bramce gospodarzy, by Miśkiewicz musiał się specjalnie wysilać.

Wisła z kolei przyczajona czekała na to, co zrobią podopieczni Jana Urbana. Spotkanie rozkręciło się  23. minucie. Doskonałą piłkę otrzymał Żyro, ale będąc oko w oko z Miśkiewiczem, uderzył wprost w golkipera gospodarzy.

Kilka chwil potem niewiele brakowało, by padła bramka dekady przy Reymonta. Po rzucie rożnym cudownym strzałem nożycami zza szesnastki popisał się Brzyski. Piłka zmierzała pod poprzeczkę bramki Wisły, ale z najwyższym trudem odbił ją Miśkiewicz.

Okazja "Brzytwy" przebudziła Wisłę. W wybornej sytuacji po zgraniu piłki przez Głowackiego znalazł się Brożek. Snajper gospodarzy zamiast do bramki Skaby, uderzył we własną rękę i cała akcja spaliła na panewce.

Druga połowa powinna rozpocząć się od prowadzenia Wisły. W wybornej sytuacji znalazł się Boguski, ale z trzech metrów przybił pieczątkę na poprzeczce bramki Legii.

Kolejne minuty w ofensywie należały do Legii. Szczęścia dwukrotnie próbował Dwaliszwili. Pierwszy strzał Gruzina doskonale odbił Miśkiewicz, a kolejne uderzenie snajpera Legii odbił własnym ciałem Głowacki.

W międzyczasie na boisku w zespole Wisły pojawili się Małecki i Guerrier, co rozkręciło ofensywne akcje gospodarzy. Obrońcy Legii mieli zdecydowanie więcej pracy, byli zmuszani do błędów, czego najlepszym przykładem była 81. minuta.

Po przejęciu piłki w środku pola Łukasz Garguła zagrał podręcznikowo do Pawła Brożka, a napastnik Wisły, który cały poprzedni tydzień spędził w gabinetach lekarskich uradował pięknym strzałem blisko 33 tysięczną publikę przy Reymonta.

Legia starała się odrabiać straty. Jednak mająca trzy punkty w rękach Wisła spokojnie oddalała zagrożenie od własnej bramki. Gospodarze mogli wygrać jeszcze wyżej, ale wyborną okazję zmarnował Guerrier.

Po końcowym gwizdku sędziego stadion oszalał! Paweł Brożek swoim trafieniem został bohaterem całego Krakowa, załatwiając sobie także bilet na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski.

Wisła pod wodzą Smudy jeszcze nie przegrała i goni prowadzącą w tabeli Legię. Zapowiada się fantastyczny sezon i zacięta rywalizacja o mistrzostwo kraju!.

Futbol.pl

Inne artykuły