Kryzys Lechii trwa! Przełamanie Widzewa
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-10-2013 20:00
Widzew Łódź wydostał się ze strefy spadkowej. Podopieczni trenera Pawlaka pokonali u siebie Lechię Gdańsk, wygrywając pierwszy mecz w lidze od dwóch miesięcy.
WIDZEW ŁÓDŹ - LECHIA GDAŃSK 4:1(2:1)
Bramki: Povilas Leimonas 45, Kevin Lafrance 45, Eduards Višņakovs 49, Aléx Bruno 90 - Marcin Pietrowski 39 (kar)
Widzew: 13. Maciej Mielcarz - 2. Jakub Bartkowski, 3. Kevin Lafrance, 16. Jonathan de Amo, 9. Marcin Kaczmarek - 94. Veljko Batrović (61, 25. Aleksejs Višņakovs), 18. Krystian Nowak, 28. Povilas Leimonas, 17. Mariusz Rybicki (89, 29. Aléx Bruno) - 31. Alen Melunović (73, 8. Princewill Okachi), 15. Eduards Višņakovs.
Lechia: 87. Sebastian Małkowski - 26. Deleu, 6. Jarosław Bieniuk, 7. Sebastian Madera, 2. Rafał Janicki (62, 25. Bartłomiej Smuczyński) - 14. Piotr Wiśniewski (74, 30. Maciej Kostrzewa), 27. Paweł Dawidowicz, 17. Marcin Pietrowski, 8. Patryk Tuszyński, 9. Piotr Grzelczak (46, 20. Paweł Buzała) - 15. Adam Duda.
żółte kartki: Lafrance, de Amo, Bartkowski - Grzelczak.
Spotkanie w Łodzi było konfrontacją drużyn, które ostatnie ligowe zwycięstwo zanotowały jeszcze w sierpniu. Widzew ostatnie trzy punkty zainkasował 3 sierpnia w meczu z Koroną Kielce, z kolei Lechia wygrała z Legią Warszawa... 24 sierpnia.
Mecz rozpoczął się od przewagi drużyny Michała Probierza. W 9. minucie bardzo ładnym strzałem popisał się Grzelczak, ale równie dobrą interwencję zanotował będący ostatnio w niezłej formie Mielcarz.
Widzew starał się jakoś napocząć rywala, ale dobrze ustawieni gracze z Gdańska blokowali kolejne próby zagrań rywala. W 27. minucie sędzia zarządził przerwę z powodu sporego zadymienia boiska. Po pięciominutowym oczekiwaniu, piłkarze wrócili do gry.
W 38. minucie sędzia wskazał jedenastkę dla gości. Bartkowski faulował we własnym polu karnym Tuszyńskiego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Pietrowski i pewnym strzałem dał prowadzenie ekipie Michała Probierza.
Jednak końcówka pierwszej połowy to renesans formy Widzewa. Najpierw Leimonas, a potem Lafrance w krótkim czasie dali prowadzenie gospodarzom.
Po przerwie nakręceni zawodnicy Widzewa kontynuowali swoje show! W 49. minucie pięknym strzałem popisał się Visnakovs, zdobywając szóstego gola w sezonie i podwyższając prowadzenie gospodarzy w tym meczu.
Widzewiacy poczuli, że mogą jeszcze mocniej napsuć krwi gościom z Gdańska, którzy od momentu zdobytej bramki jeszcze w pierwszej połowie praktycznie przestali grać w piłkę. Jednak gospodarzom brakowało dokładności, a zawodnicy Lechii nie bardzo wiedzieli, jak zaatakować dobrze przygotowanego do meczu rywala.
Piłkarski chaos utrzymywał się już do końca meczu, a mimo to padła z tego jeszcze jedna bramka. Alex Bruno w ostatniej akcji dobił gości z Gdańska.
Widzew dowiózł spokojnie trzy oczka i wskoczył na 12. miejsce w ligowej tabeli. Z kolei pogrążona w kryzysie Lechia wciąż utrzymuje się w grupie mistrzowskiej, ale przewaga ekipy z Gdańska nad strefą spadkową to już tylko jeden punkt.
Futbol.pl











