Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wielka afera z udziałem Lecha Poznań!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 11-10-2013 17:27
Wielka afera z udziałem Lecha Poznań!

Czy pomyłka kont bankowych spowoduje, że Lech Poznań będzie musiał jeszcze raz zapłacić pieniądze CSKA Sofia? O tym zdecyduje sąd! "Kolejorz" przelał aż 382 tysiące euro na konto poprzednich właścicieli bułgarskiego klubu.

Poznaniacy są zobowiązani do przelania 20% z 3,2 miliona euro które zarobili na sprzedaży Ałeksyndra Tonewa do Aston Villi. Problem tkwi w tym, że pierwsza rata trafiła na konto CSKA Finanse, czyli byłych właścicieli klubu, którzy nie mają już nic wspólnego z drużyną z Sofii.

Nowy prezes klubu Aleksandr Todorow na oficjalnej konferencji prasowej poinformował, że Lech przelał pieniądze na niewłaściwe konto, a tym samym całą sprawę skierował do bułgarskiej i polskiej prokuratury.

Dlaczego Lech przelał te pieniądze na złe konto? Starzy właściciele CSKA, a to wyjątkowi złodzieje, poinformowali Lecha, że jeśli wpłacą pieniądze na konto CSKA Finanse, to pozwolą im zapłacić mniej, czyli zamiast 440 tysięcy, sprawę załatwią 382 tysiące. Zawiadomiliśmy o sprawie bułgarskiego prokuratora generalnego oraz polską prokuraturę, jako że, gdy przejmowaliśmy klub od poprzednich właścicieli, poinformowaliśmy PZPN i Lecha o zmianie właścicielskiej, i to nie raz. Założymy Lechowi sprawę i doprowadzimy do tego, że zapłacą nam odpowiednią sumę. W świetle prawa, kto popełnia taki błąd, musi zapłacić podwójnie - groził Todorow.

Na tłumaczenia ze strony "Kolejorza" nie trzeba było czekać długo.

Lech spełnił wszystkie wymogi formalne, związane z przelaniem należnej kwoty klubowi CSKA Sofia. Jedynym oficjalnym pismem, jakie zostało doręczone do Lecha, była faktura z dnia 1 lipca 2013 roku (otrzymana 4 lipca 2013 roku), wystawiona przez CSKA Sofia tytułem prowizji za transfer Tonewa. Nigdy nie przekazano nam oficjalnej korekty wyżej wymienionego dokumentu, a na przestrzeni 3 miesięcy drogą faksową i mailową otrzymywaliśmy sprzeczne ze sobą informacje na temat zmian podmiotowych w CSKA - powiedział rzecznik prasowy klubu Łukasz Borowicz.

Czytaj także na Futbol.pl: Będzie gwiazdą, ale nie zagra z orzełkiem na piersi!

Futbol.pl/źr. Przegląd Sportowy

Inne artykuły