Wojna na linii Widzew - PZPN?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 12-10-2013 14:22
Widzew Łódź wypożyczył latem Bartłomieja Pawłowskiego do Malagi, ale jak do tej pory nie otrzymał pieniędzy za wypożyczenie. Winy tutaj nie ponosi pogrążona w kryzysie Malaga, tylko PZPN, który przetrzymuje pieniądze łódzkiej drużyny.
Wszystko przez konflikt Jagiellonii Białystok z Widzewem Łódź. Włodarze "Jagi" próbowały zablokować to wypożyczenie, ponieważ uważali, że Widzew nie ma prawa dokonać takiego ruchu, gdyż nałożono na nich wcześniej embargo transferowe. Obie strony zgodziły się na to, żeby Malaga wysłała pieniądze na konto PZPN-u, zanim dojdzie do wyjaśnienia sporu. Hiszpańska drużyna wywiązała się z umowy, ale piłkarska centrala wciąż nie wysłała pieniędzy Widzewowi, mimo iż cały konflikt został zażegnany.
- W momencie, kiedy zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie, wysłaliśmy do PZPN pismo w którym zażądaliśmy zwrotu sumy zapisanej w umowie pomiędzy nami a Malagą. Do dziś nie otrzymaliśmy ani odpowiedzi ani pieniędzy - powiedział członek zarządu RT Michał Wlaźlik.
- Może dla PZPN to nie jest duża kwota, ale nam bardzo by się przydała. Liczymy, że ta sprawa szybko się zakończy - dodał dyrektor sportowy Widzewa.
Czytaj także na Futbol.pl: Skandal z udziałem komentatorów! VIDEO
Futbol.pl/źr. Fakt.pl











