Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Leśnodorski marzy, by w Legii za kilka lat zagrał Lewandowski!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 30-01-2014 8:36
Leśnodorski marzy, by w Legii za kilka lat zagrał Lewandowski!

Legia Warszawa zmieniła niedawno właściciela. Bogusław Leśnodorski przyznał, że marzy, żeby do mistrza Polski za kilka lat trafił Robert Lewandowski.

- Jesteśmy polską drużyną i uważamy, że najlepiej byłoby pozyskiwać młodych Polaków. Jeśli zaś będziemy się decydować na sprowadzenie kogoś z zagranicy, to ten ktoś powinien być zdecydowanie lepszy od piłkarzy, których już mamy w klubie. Dziś nie kupimy takiego Dominika Furmana za 3 mln euro. Nie stać nas na to. Jeśli więc byłyby braki na jakąś pozycję, np. stopera, to można się wtedy zastanawiać nad graczami już ogranymi w Europie jak Marcin Wasilewski, Marcin Komorowski czy może Artur Boruc za dwa lata. Oni już mają doświadczenie, gwarantują pewien poziom sportowy, swoje już zarobili. Piłkarze w wieku 30+ na rynku transferowym już nie są tak chętnie rozchwytywanym towarem, nie idą za nimi ogromne sumy wykupu, gdyż nie ma perspektywy zarobku na sprzedaży tych piłkarzy. Fajnie by było gdyby za 5-6 lat Robert Lewandowski też chciał wrócić do Polski i żeby była to Legia - stwierdził Leśndorski w rozmowie z legia.net.

Legii napastnik przydałby się jednak już teraz. Pojawił się temat Marco Paixao i Orlando Sa. Leśnodorski nie ukrywa, że rozmowy były prowadzone, ale w obu przypadkach były spore przeszkody.

- Kwoty, które padają w mediach za Marco Paixao są abstrakcyjne. Nie zaproponowalibyśmy 500 tysięcy euro za 29-letniego napastnika Śląska Wrocław. Śmieszne, że w ogóle ktoś to na poważnie pisze. Jakieś pieniądze zaoferowaliśmy za Portugalczyka, bo potrafi grać w piłkę, jest oswojony z polską ligą i pasowałby nam do koncepcji gry, ale to nie jest niezbędny zawodnik. On sprawia wrażenie gościa, który jeszcze by chciał coś zrobić, osiągnąć. Poczuł drugi oddech. Niektórzy przedstawiają jednak nasze negocjacje, jak wielką, desperacką walkę o Portugalczyka. Obraz tego jest strasznie przejaskrawiony. Bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby mógł tutaj przyjść, ale nie na tym poziomie kwot, nie na tym poziomie desperacji. Mamy szeroką kadrę i gdybyśmy mieli dodatkowego napastnika byłby to atut. Ale dziś myślimy już bardziej w kategorii europejskich pucharów, niż najbliższych czterech miesiący. Zagramy tylko 16 meczów, a mamy 30 chłopaków w drużynie. Tym nie mniej, jeśli uda się z kimś porozumieć w ramach rozsądnych kwot, to taki napastnik do nas trafi - powiedział prezes Legii, który nie ukrywa, że trener Henning Berg ma inne oczekiwania transferowe niż przedstawił Jan Urban. - - Nikt o tym nie pisze, ale nasze obserwacje, były pod kątem żądań Jana Urbana. Zmienił się trener, pojawiły się inne pomysły, a te stare przestały być aktualne. Charakterystyka zawodników, którym się przyglądaliśmy, uległa zmianie. Nowy trener ma zupełnie inne oczekiwania transferowe. Przychodząc mieli jakieś pojęcie, które powstało na podstawie oglądania meczów na wideo, ale dopiero teraz po pierwszym obozie poznali potencjał zawodników. Dopiero dziś zaczynamy rozmawiać dużo bardziej merytorycznie. Orlando Sa? Na dziś nie zagra, ale to są pytania, na które nie lubię odpowiadać. Wiem, że taka jest potrzeba rynku, nie ma wyjścia, trzeba na nią odpowiadać i znaleźć jakąś formułę. Ale cała dyskusja dotycząca transferów jest trochę absurdalna. Nie ma przecież takiej możliwości, że powiemy publicznie, że ktoś nas interesuje, przed podpisaniem umowy. Ktoś mi zadaje jednak takie pytania, ja często muszę kłamać i nie za dobrze się z tym czuję. Chłopaki jeździli i oglądali Orlando Sa, ale nikt nie powie, ze to już temat zamknięty, bo zawsze coś się może zdarzyć. Nikt też nie powie, że temat jest otwarty i zamierzamy kogoś kupić - stwierdził Leśnodorski.

Cały niezwykle interesujący wywiad z Bogusławem Leśnodorskim możecie przeczytać na legia.net.

Kto bogatemu zabroni. Trzecioligowiec chce gwiazdę Legii!


Futbol.pl, źr. legia.net

Inne artykuły