Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Właściciel Pogoni Szczecin wrzuca zdjęcia szczura i atakuje dziennikarza

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-07-2026 19:32
Właściciel Pogoni Szczecin wrzuca zdjęcia szczura i atakuje dziennikarza

Konflikt na linii Alex Haditaghi – media w Szczecinie przybiera na sile. Po publikacji portalu wszczecinie.pl na temat opóźnień w opłatach za stadion i braku rozliczeń do miejskiej dotacji, właściciel Pogoni wyprowadził bezpardonowy atak. Biznesmen opublikował w sieci zdjęcia szczura oraz pleśni, oskarżając autorów tekstu o tanie szukanie sensacji.

O tym, że Alex Haditaghi ma wyjątkowo gorący temperament, kibice Dumy Pomorza zdążyli się już dobrze przekonać. Tym razem zapalnikiem okazał się artykuł Bartłomieja Czetowicza z portalu wSzczecinie.pl. Dziennikarz ujawnił, że klub zalega z opłatami za wynajem stadionu i nie uregulował podatku od nieruchomości, przez co blokuje proces przyznawania miejskich dotacji także dla innych szczecińskich drużyn. Reakcja sternika Portowców była natychmiastowa i wycelowana prosto w autora materiału.

– Kolejny fałszywy i pełen bzdur sensacyjny nagłówek autorstwa Pana Szczura i Pani Pleśniowatej, zbudowany wokół informacji, która nie jest ani tajemnicą, ani alarmująca, ani nowa. Pogoń Szczecin od wielu lat rozlicza czynsz za stadion i płatności związane z nieruchomościami dwa razy w roku w ramach normalnego zarządzania przepływem gotówki, zazwyczaj przed wypłatą dotacji rządowych. Ten sam proces zastosowano w zeszłym roku – grzmiał w oświadczeniu Alex Haditaghi.

Właściciel klubu złożył winę na specyfikę umowy i wyliczał, że utrzymanie obiektu pochłania rocznie astronomiczne 18–20 milionów złotych. Zamiast jednak poprzestać na wyjaśnieniach, poszedł na pełne zderzenie z lokalnym środowiskiem medialnym.

– To nie jest dziennikarstwo śledcze. To clickbait przebrany za objawienie. Fakty są proste: Pogoń jest finansowo stabilna, biznes działa dobrze, a nasze sprawozdania finansowe zostaną opublikowane. Po raz pierwszy od dekad wyniki finansowe klubu są pozytywne. Więc zanim opublikujecie kolejny „alarmujący raport”, zróbcie podstawowe badania, zrozumiejcie, jak skonstruowane są płatności, i przestańcie produkować skandale dla kliknięć – dodał ostro właściciel Pogoni.

Na ripostę dziennikarza nie trzeba było długo czekać. Bartłomiej Czetowicz punkt po punkcie wypunktował wpis działacza, przypominając, że klub po prostu uchylał się od odpowiedzi na oficjalne zapytania, a stan faktyczny zgadza się z co do joty z informacjami przekazanymi przez Urząd Miasta.

– Prześledźmy nagłówek: „Musi się rozliczyć, żeby otrzymać dotację” – prawda. „Nie zapłacił w tym roku za żaden miesiąc” – prawda. „Zalega także za czynsz” – prawda. Czy ktoś udaje, że to sensacyjne, insajderskie treści? Nie. Co więcej, klub otrzymał pytania w tej sprawie i nie odpowiada. Inne szczecińskie zespoły też czekają na dotacje, a proces konkursowy się opóźnia – odbił piłeczkę Czetowicz.

Warto pamiętać, że to kolejny odsłona tego samego konfliktu. Dziennikarz już wcześniej informował o próbach zastraszania go przez Haditaghiego, odebraniu akredytacji i groźbach doprowadzenia do bankructwa. Wtedy słowo „szczur” również padło z ust właściciela Pogoni, po czym wpis szybko skasowano. Jak widać, topór wojenny w Szczecinie raczej nie zostanie szybko zakopany.

Źródło: wszczecinie.pl / Bartłomiej Czetowicz

TAGI

Inne artykuły