Niesamowite pudło. Antybohatera tej akcji czeka wielka szydera w szatni (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 16-05-2020 22:26
Piłkarze Borussii Moenchengladbach wygrali z Eintrachtem Frankfurt w pierwszym meczu po wznowieniu przerwanych przez koronawirusa rozgrywek Bundesligi. Zebry łatwo poradziły sobie w wyjazdowym spotkaniu, ale i tak najwięcej po wygranej 3:1 mówiło się o golu... który nie padł!
Borussia już po 7. minutach prowadziła 2:0! W pierwszych sekundach gola strzelił Plea, a piłka do siatki wpadła w 37. sekundzie.
Żadna drużyna chyba nie była tak spragniona bramek jak @borussia ⚽ Źrebaki trafiły do siatki @Eintracht już w pierwszej minucie meczu ???? Do przerwy prowadzą 2:0 ????
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 16, 2020
???? Za chwilę druga połowa w CANAL+ SPORT pic.twitter.com/vVfgQrZk1z
W 7. minucie Marcus Thuram podwyższył na 2:0 i goście mieli mecz ustawiony pod swoje dyktando.
Do przerwy kolejne bramki nie padły, ale w 72. minucie z karnego na 3:0 trafił Bensebaini. Gospodarze lekko odzyskali jeszcze nadzieję po bramce Andre Silvy z 81. minuty. Eintracht zaatakował i nadział się na kontrę. Goście jednym podaniem minęli bramkarza i we trzech znaleźli się przed bramką i jednym obrońcą miejscowych. Jonas Hofmann mógł podać do któregoś z kolegów, ale postanowił strzelać sam i trafił prosto w nogę interweniującego Martina Hintereggera. To było niesamowite pudło! Dobrze, że Borussia i tak wygrała, bo Hofmanna w szatni czekałoby pewnie coś więcej niż szydera!
NOOOO HOFMANN NOOOO pic.twitter.com/gXdj83H8Tk
— Nicolás López H (@nicolaslh98) May 16, 2020
Futbol.pl











