Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Piast zalicza falstart! Mistrz grał w przewadze i przegrał z Lechem Poznań!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 20-06-2020 19:03
Piast zalicza falstart! Mistrz grał w przewadze i przegrał z Lechem Poznań!

Piast Gliwice od porażki z Lechem Poznań zaczął walkę w grupie mistrzowskiej. Broniący tytułu mistrza Polski zespół prawie całą II połowę grał w przewadze jednego zawodnika i nie wykorzystał tego faktu! Poznański Kolejorz po stałym fragmencie gry strzelił gola w "10", potem miał sporo szczęścia i wygrał! 

Plach zawalił gola, Moder uderzył świetnie
Frantisek Plach nie ustawił się na tyle dobrze, by mieć pod kontrolą piłkę zarówno dośrodkowaną z rzutu wolnego, jak i uderzoną bezpośrednio na bramkę. Golkiper Piasta postawił chyba na to, że Jakub Moder jednak wrzuci futbolówkę do któregoś z kolegów i dał się zaskoczyć. Moder, o którym mówi się, że umie uderzyć z dystansu, potwierdził takie opinie. Mocno uderzona piłka poleciała poza zasięgiem Placha i Lech prowadził w Gliwicach.

0:2 zamiast 1:1 - fart po stronie Lecha

W 4. minucie doliczonego czasu gry powinno być 1:1, ale po uderzeniu Czerwińskiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka uderzyła w poprzeczkę, a czyhający na piłkę Patryk Tuszyński nie dał rady sięgnąć futbolówki, został dobrze i przepisowo przyblokowany, a Lech po wybiciu piłki ruszył z kontrą! 

Żamaletdinow przytomnie dograł do Pedro Tiby, a ten po około 3,5 tysiąca minut strzelił wreszcie gola w PKO Ekstraklasie! Ostatni raz trafił do siatki w grudniu 2018 przeciwko Wiśle Kraków.

580 minut bez straconego gola u siebie i koniec serii
Piast stracił pierwszego gola u siebie w 2020 roku! Poprzednim piłkarzem, który znalazł drogę do bramki gospodarzy w Gliwicach był Maciej Wolski z ŁKS Łódź w wygranym przez Piasta 2:1 spotkaniu z 15 grudnia 2019 roku! W sumie uzbierało się 580 minut - od 25. minuty tamtego meczu z ŁKS i przez 90 minut w spotkaniach z Zagłębiem Lubin (2:0), Cracovią (1:0), Arką (1:0), Wisłą Kraków (4:0) do 65. minuty starcia z Lechem.

Rywal Piasta znowu z czerwoną kartką
To nie jest wina, a szybciej zasługa Piasta, że rywale nie są w stanie czysto powstrzymywać ataków mistrza Polski. W 7 już ostatnich meczach, wliczając spotkanie z Lechem, przeciwnicy po raz 5. kończyli w osłabionym do 10 osób składzie!

Tym razem z boiska wyleciał Tomas Rogne. Stoper Lecha obie żółte kartki złapał na Piotrze Parzyszku. Pierwszą w 17. minucie, drugą w 48. minucie i osłabił Lecha.

Christian Gytkjaer nie powiększył dorobku
W ostatnich 3 meczach Duńczyk strzelił 5 goli i powiększył znacznie przewagę nad konkurentami w walce o koronę króla strzelców. Snajper Lecha ma 20 goli i odskoczył mocno Damjanowi Boharowi i Jorge Felixowi. W Gliwicach gola jednak nie strzelił. Od trenera Dariusza Żurawia dostał szansę do 73. minuty.

Karny dla Piasta? VAR ocenił inaczej
W 80. minucie Konczkowski uderzył potężnie, ale Van der Haart obronił. Więcej emocji wywołała jednak sytuacja, która poprzedziła ten strzał. Dośrodkowała w pole karne piłka odbiła się od Tymoteusza Puchacza. Wydawało się, że piłkarz Lecha dotknął ją ręką i sędzia Krzysztof Jakubik dostał sygnał, że warto się sytuacji przyjrzeć. Zagranie analizowano w wozie VAR, a arbiter czekał na decyzję. Ostatecznie otrzymał podpowiedź, że nie doszło do naruszenia przepisów, więc Piast karnego nie dostał.

Van der Haart ze szczęściem i... formą
Różnie można mówić o Mickym Van der Haarcie, ale w Gliwicach spisał się dobrze. Co zawalił wcześniej w Lechu, to zawalił, lecz tym razem miał szczęście - poprzeczka Kirkeskova w 83. minucie z rzutu wolnego - i umiejętności - obroniony strzał Tuszyńskiego w 84. minucie. 

Ile będzie tracił Piast?
Piast zaczął walkę w grupie mistrzowskiej z 7-piunktową stratą do Legii, czyli taką samą jaką miał do Wojskowych i Lechii Gdańsk rok temu, gdy ostatecznie został mistrzem. W tamtym sezonie ekipa Waldemara Fornalika wygrała jednak w grupie mistrzowskiej 6 razy i zanotowała remis. Teraz zaczęła od porażki i w niedzielę dowie się, jaka będzie strata do Legii. Lider zagra u siebie ze Śląskiem Wrocław i może powiększyć przewagę do 8, a nawet 10 punktów. A do końca zostanie 6 kolejek...

Co ciekawe Lech jest teraz na 3. miejscu - tylko o punkt za Piastem. Kolejorz jeszcze będzie bił sie o wicemistrzostwo, bo wydaje się, że na pogoń za Legią może być za późno...

Piast już w środę jedzie do Gdańska na mecz z Lechią, a Lech podejmie tego samego dnia z Pogonią. 

Mecz 31. kolejki PKO Ekstraklasy
PIAST GLIWICE - LECH POZNAŃ 0:2
Bramka:
Moder 65, Tiba 90+3
Piast: 26. František Plach - 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 4. Jakub Czerwiński, 2. Mikkel Kirkeskov - 10. Kristopher Vida (67. 45. Tiago Alves), 6. Tom Hateley, 18. Patryk Sokołowski (76. 3. Tomasz Jodłowiec), 11. Jorge Félix, 19. Sebastian Milewski - 9. Piotr Parzyszek (77. 89. Patryk Tuszyński)
Lech: 1. Mickey van der Hart - 91. Bohdan Butko, 37. Ľubomír Šatka, 4. Thomas Rogne, 27. Tymoteusz Puchacz - 38. Jakub Kamiński (79. 36. Filip Marchwiński), 15. Jakub Moder, 14. Dani Ramírez (51. 5. Đorđe Crnomarković), 25. Pedro Tiba, 7. Kamil Jóźwiak - 9. Christian Gytkjaer (73. 11. Timur Żamaletdinow)
Żółte kartki: Korun, Hateley - Rogne, Moder, Van der Hart, Butko, Puchacz.
Czerwona kartka: Thomas Rogne (48. minuta, Lech, za drugą żółtą)
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 1193

Futbol.pl

Inne artykuły