Rosołek przyprawiony geniuszem Josue i Legia z 3 punktami (VIDEO)
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-03-2022 22:00
Trzecie zwycięstwo z rzędu w PKO BP Ekstraklasie i do tego wygrana w Fortuna Pucharze Polski. Legia Warszawa męczy, ale punktuje i schodzi z boiska triumfująca. Tym razem w Łęcznej z Górnikiem, w kolejnym ostatnio spotkaniu z rywalem, który gdzieś tam jest wraz z Legią zamieszany w walkę o utrzymanie.
Jak gra Legia w tym sezonie, każdy widzi. Ani w tym wielkiej finezji, ani w tym kilogramów polotu, ani w tym mnóstwa magii. Szczyptę za szczyptą piłkarskich czarów dorzuca jednak do mocno siermiężnego zespołu mag z Portugalli, czyli Josue.
Wiele, jeśli nie wszystko, co ciekawe w ofensywie Legii zaczyna się od niego. W Łęcznej w 67. minucie także przystawił swoją pieczęć. Zagrał świetnie do Johanssona, a Szwed dośrodkował w pole karne, gdzie jak rasowy snajper zachował się wprowadzony w przerwie Maciej Rosołek! Ten gol dał Legii bardzo cenną wygraną.
.@LegiaWarszawa wraca do zwycięstw???? Minuty dzielą mistrzów Polski od kolejnej wygranej✅
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 11, 2022
????Końcówka meczu trwa w CANAL+ SPORT pic.twitter.com/BbMS3A4I69
Rosołek strzelił gola i był symbolem zmiany, jaką Legia przeszła w przerwie. Trener Aleksandar Vuković zmienił ustawienie, widzą, że nie idzie drużynie przeciwko mocno zwartej defensywie gospodarzy. Roszada przyniosła skutek, bo zanim Rosołek trafił do siatki, zrobił to Bartosz Slisz w 53. minucie, który wpadł w pole karne i pewnym strzałem z 11 metrów pokonał Gostomskiego. Jego bramka nie została jednak uznana, bo przed strzałem Slisza piłka trafiła w rękę. Co ciekawe, gdyby bramkę zdobył nie Slisz, a po tym zagraniu piłka trafiła jeszcze do innego zawodnika i on posłałby ją do siatki, to gola można byłoby zaliczyć. Ot przepisy. A tak VAR zabrał Sliszowi gola.
Górnik? Przegrał drugi w lidze mecz z rzędu, bo był kompletnie bezzębny w ofensywie. Jeden czy dwa strzały, niewidoczny Śpiączka, brak kreacji w drugiej linii... Recepta na niestrawość gotowa.
W tabeli Legia wskoczyła na 12. lokatę i ucieka od strefy spadkowej. Jeszcze więcej spokoju może złapać we wtorek, gdy zagra u siebie zaległy mecz z zamykającym tabelę Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Jeśli wygra, może odetchnąć jeszcze głębiej. Z kolei Górnik ma teraz 4 oczka mniej niż Legia, jest na 16. pozycji. Teraz zagra w Gdańsku z Lechią.
Mecz 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy
GÓRNIK ŁĘCZNA - LEGIA WARSZAWA 0:1
Bramki: Maciej Rosołek 67
Górnik: 33. Maciej Gostomski - 24. Michał Goliński (72. 17. Łukasz Szramowski), 35. Gérson, 32. Jonathan de Amo, 3. Leândro, 22. Serhij Krykun (83. 27. Michał Mak) - 70. Jason Lokilo (83. 13. Marcel Wędrychowski), 88. Álex Serrano (83. 20. Bartosz Rymaniak), 8. Szymon Drewniak, 77. Damian Gąska (72. 19. Przemysław Banaszak) - 18. Bartosz Śpiączka
Legia: 31. Cezary Miszta - 6. Mattias Johansson, 29. Lindsay Rose, 4. Mateusz Wieteska, 25. Filip Mladenović - 13. Paweł Wszołek (90. 7. Lirim Kastrati), 99. Bartosz Slisz, 16. Jurgen Çelhaka (46. 39. Maciej Rosołek), 27. Josué, 21. Rafael Lopes (72. 18. Patryk Sokołowski) - 9. Tomáš Pekhart
Żółte kartki: Gąska, Drewniak - Johansson, Çelhaka
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 6006
Futbol.pl











