Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Były as Lecha Poznań przyznał otwarcie: Mogą być kłopoty

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-08-2022 14:27
Były as Lecha Poznań przyznał otwarcie: Mogą być kłopoty

Lech Poznań po porażce 0:1 z Vikingurem Reykjavik w pierwszym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy musi w czwartek u siebie odrabiać straty. Były kapitan i lider Kolejorza Bartosz Bosacki ma sporo obaw dotyczących spotkania i awansu. 

Bosacki nie ukrywał w rozmowie z "Super Expressem", że nie uważa Lecha za murowanego faworyta do awansu. Były obrońca, który w Lechu grał w latach 1995-1998, 2002-2004 i 2006-20211, jest pełen obaw. Uważa, że zespołowi, który prowadzi John Van den Brom, brakuje przede wszystkim pomysłu na grę. 

W ubiegłym sezonie drużyna miała styl bez względu na to, czy była w lepszej, czy gorszej formie. To przeciwnik musiał się dopasować do gry Lecha. Drużyna potrafiła reagować w trudnych momentach, gdy przegrywała, a w meczu z Vikingurem tego brakowało. W pierwszej połowie trochę powojował na boisku Michał Skóraś, a po przerwie już go nie było, gdy rywale zobaczyli, skąd jest zagrożenie - stwierdził Bosacki.

Były reprezentant Polski i autor dwóch goli na mundialu w 2006 roku w meczu z Kostaryką (2:1) przyznał, że obawia się rywala. - Boję się, że Islandczycy wyjdą odważnie, nie mając nic do stracenia. Mogą być kłopoty - dodał Bosacki.

Rewanżowy mecz Lecha z Vikingurem rozpocznie się w czwartek o godz. 20:30.

Futbol.pl

Inne artykuły