Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Robi się gorąco w Lechii Gdańsk. "Nasze problemy są trochę głębiej"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-08-2022 9:16
Robi się gorąco w Lechii Gdańsk.

Lechia Gdańsk przegrała aż 1:4 w sobotnim meczu z Radomiakiem Radom. I nie może być rozczarowana, bo gospodarze mieli jeszcze więcej okazji i mogli wygrać jeszcze wyżej. Trener Biało-Zielonych Tomasz Kaczmarek nie ukrywał wielkiego rozczarowania postawą swojego zespołu. 

Lechia nie zaczęła tego sezonu dobrze. Odpadła z Rapidem Wiedeń w eliminacjach Ligi Konferencji Europy i to jeszcze można było jakoś przyjąć, ale ligowe porażki z Wisłą Płock (0:3!), Koroną Kielce (0:1 u siebie!) i teraz 1:4 z Radomiakiem Radom przy jednej wygranej (3:2 z Widzewem) są sporym zaskoczeniem. Lechia w tabeli jest na 16. pozycji z 3 punktami i robi się nerwowo.

Nie ukrywał tego trener Tomasz Kaczmarek. - Na pewno musimy przeprosić naszych kibiców za ostatnie dwa spotkania, bo były one niesamowicie nieudane z naszej strony. Nasze problemy są trochę głębiej. Nie jestem w stanie wszystkiego tutaj usystematyzować, ale konsekwencją tego jest to, jak w tym momencie wyglądamy na boisku. Jeszcze dwa tygodnie temu wygraliśmy w Łodzi z Widzewem i mieliśmy wrażenie, że pokazujemy charakter, że jesteśmy znowu gotowi zagrać dobry sezon. Dwa tygodnie później jesteśmy w zupełnie innym momencie. Jednym z głównych naszych tematów jest duża liczba zawodników pod formą - powiedział szkoleniowiec Biało-Zielonych.

- Mówiłem to już tydzień temu, ale przed nami bardzo dużo pracy. Odpowiedzialność jest po mojej stronie, ale też po stronie zawodników. Boisko wszystko weryfikuje. Musimy mocno się spiąć, by nie doprowadzić do jeszcze bardziej skomplikowanej sytuacji. Mam poważne pretensje o drugą połowę. Mieliśmy jasny plan, a zagraliśmy naiwnie. Liczba strat i kontr, które dostaliśmy, jest po prostu nie do zaakceptowania - komentował Kaczmarek.

Trener Lechii został też zapytany o kwestię Łukasza Zwolińskiego, którego łączy się z Girondins Bordeaux. Napastnik nie zagrał z Radomiakiem. Zdaniem Kaczmarka przyczyną absencji podstawowego snajpera Biało-Zielonych w Radomiu był tylko i wyłącznie uraz. - Zgłosił wieczór przed meczem, że odnowiła mu się kontuzja - powiedział Kaczmarek.

Futbol.pl

Inne artykuły