Transferowa porażka Lecha Poznań. Ten piłkarz nie trafi na Bułgarską
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 23-08-2022 20:01
Lech Poznań nie ma udanego lata pod względem zakupów. Kolejorz niby próbuje sprowadzić kolejnych zawodników, ale ponosi porażki transferowe. Chciał Damiana Kądziora i nie wyszło, chociaż ponoć jeszcze nie wszystko stracone. Chciał Michała Helika i nie wyszło. I ponoć już nie wyjdzie.
Wzmocnienie środka obrony po kontuzji Bartosza Salamona stało się koniecznością, ale z transferowych przymiarek nic nie wychodziło. W końcu udało się wypożyczyć Filipa Dagerstala, który zawiesił swój kontrakt w rosyjskim FK Chimki. To nadal jednak zbyt mało, szczególnie, że kłopoty i kontuzje nie opuszczają stoperów Lecha. Problemy zdrowotne mieli Milić czy Satka, nadal nie wrócił Salamon. W efekcie trener John Van den Brom musiał stawiać na środku obrony na Maksymiliana Pingota, Barry'ego Douglasa, Alana Czerwińskiego, a nawet Nikę Kwekweskiriego.
Lech szukał kolejnego stopera i niejako uparł się w pewnym momencie na Michała Helika. Po długich rozmowach dogadał się z Barnsley. Zgodził się zapłacić spadkowiczowi z The Championship do Legaue One (trzecia liga angielska) 1,5 mln euro kwoty podstawowej oraz ewentualnie 500 tysięcy euro w bonusach. Sprawa wydawała się załatwiona, ale Helik się wahał.
Ostatecznie 26-letni stoper zdecydował chyba, że zostanie w Anglii lub poczeka na ofertę last minute, a nie wróci do Polski. Temat transferu do Lecha upadł, bo i szefowie Kolejorza zdaje się odpuścili temat.
Lech nadal szuka stopera i być może po awansie do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy uda się kogoś zakontraktować. W grę wchodzi teraz ponoć Victor Dican z FC Botosani.
Futbol.pl











