Transferowa klapa Bayernu Monachium. Gigantowi z Bawarii wysypały się dwa ważne transfery
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-09-2023 21:06
Bayern Monachium chciał w ostatnim dniu okienka transferowego dokonać jeszcze minimum dwóch wzmocnień. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, ale ostatecznie wyszła wielka klapa i Die Roten nie sprowadzili żadnego z piłkarzy.
Bayern dokonał tego lata kilku ciekawych wzmocnień. Thomas Tuchel dostał do ataku Harry'ego Kane'a, do środka obrony Kim Min-jae, do środka pomocy Konrada Laimera i na bok obrony lub pomocy Raphaela Guerreiro oraz bramkarza Daniela Peretza. Odeszli z kolei bramkarz Yann Sommer, środkowy pomocnik Marcel Sabitzer, skrzydłowy Sadio Mane oraz stoperzy Lucas Hernandez i grający oprócz środa obrony także na boku Benjamin Pavard.
W ostatnim dniu okienka Die Roten chcieli wzmocnić jeszcze rywalizację na środku pomocy i sprowadzić następcę Pavarda na boku obrony. Po wielu przymiarkach do kilku zawodników Bayern ruszył w końcówce okresu transferowego po Joao Palhinhę z Fulham. Portugalczyk przyleciał w piątek na testy medyczne, przeszedł dwie tury i... wrócił do Londynu. Anglicy nie dali ostatecznie zielonego światła na transfer piłkarza, bo nie znaleźli nikogo na jego miejsce. Może wszystko by się udało, gdyby nie fakt, że Niemcy zamknęli okienko już o 18:00...
???? Excl. News DEAL OFF - João #Palhinha won‘t join @FCBayern as revealed in our show Transfer Update now ????@SkySportDE ???????? pic.twitter.com/JAJucfnQCQ
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) September 1, 2023
João Palhinha at the Munich airport on his way back to London [???? @SkySport_Ben]pic.twitter.com/3BfbedCKwB
— Bayern & Germany (@iMiaSanMia) September 1, 2023
Bayern nie dał rady sprowadzić też następcy Pavarda. Kandydatami byli Trevoh Chalobah z Chelsea i Armel Bella-Kotchap z Southampton. Najpierw wysypał się transfer Anglika, a potem Niemca urodzonego w Paryżu i Bayern został z niczym.
Futbol.pl











