Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dramat nowego obrońcy Wisły Płock. Zdążył zagrać tylko trzy razy

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-03-2026 12:31
Dramat nowego obrońcy Wisły Płock. Zdążył zagrać tylko trzy razy

Kibice Wisły Płock nie nacieszyli się nowym stoperem. Marin Karamarko doznał bardzo groźnej kontuzji na treningu. To potężny cios dla beniaminka świetnie punktującego w Ekstraklasie.

Chorwat trafił do klubu zimą. Miał szybko wejść do składu i wzmocnić defensywę Nafciarzy. Zagrał jednak tylko w trzech spotkaniach ligowych. Dostał trochę minut z Piastem oraz Legią. Z Arką Gdynia wybiegł na boisko w podstawowym składzie. Ten występ był bardzo daleki od ideału. Po jego fatalnym błędzie Vladislavs Gutkovskis łatwo zdobył bramkę.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zawodnika prześladuje potężny pech. Tuż przed meczem z Cracovią stoper nabawił się urazu. Sztab medyczny podejrzewa najgorszy możliwy scenariusz.

– To jemu dedykujemy to zwycięstwo, bo Marin najprawdopodobniej zerwał więzadła krzyżowe wczoraj na treningu. To smutna wiadomość. Jeszcze potwierdzimy to w poniedziałek czy wtorek, ale patrząc na takie pierwsze momenty, to wyglądało nie za ciekawie – powiedział Mariusz Misiura.

Trener musiał awaryjnie łatać obronę. Do podstawowej jedenastki obok Marcina Kamińskiego wskoczył Nemanja Mijusković. Płocczanie ostatecznie zgarnęli komplet punktów przy Kałuży. Wygrana 2:1 dała im awans na szóste miejsce w tabeli.

Źródło: Konferencja prasowa

TAGI

Inne artykuły