Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jose Mourinho wskazuje największe zaskoczenie mundialu. Padły jednoznaczne słowa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-06-2026 4:42
Jose Mourinho wskazuje największe zaskoczenie mundialu. Padły jednoznaczne słowa

Japonia rozgromiła Tunezję 4:0, wysyłając jasny sygnał do reszty stawki. Jose Mourinho uważnie śledzi zmagania na mistrzostwach świata i nie ukrywa swojego zachwytu nad postawą azjatyckiej drużyny.

Portugalski szkoleniowiec słynie z chłodnej analizy taktycznej. Jego zdaniem tak wysokie zwycięstwo nie było dziełem przypadku, a twardym dowodem na wybitne przygotowanie całego zespołu. Japończycy na murawie prezentują niesamowitą spójność.

- Trenuję od wielu lat. Kiedy widzę dobrą drużynę, po prostu to wiem. Japonia jest jedną z nich - zaznaczył Mourinho.

Przed rozpoczęciem turnieju uwaga ekspertów skupiała się niemal w całości na kadrach pokroju Brazylii czy Francji. W cieniu tych największych faworytów azjatycki zespół systematycznie budował pewność siebie. Wynik starcia z Tunezją szybko uświadomił wszystkim, że Japończycy potrafią całkowicie zdominować przeciwnika.

- Wynik 4:0 na mistrzostwach świata nie bierze się z przypadku. To efekt planowania, dyscypliny taktycznej, jakości i jedenastu zawodników myślących jak jeden organizm - dodał portugalski trener.

Mourinho dostrzega u azjatyckich piłkarzy cechy absolutnie niezbędne do odnoszenia sukcesów na tak dużych imprezach. Zwraca uwagę na agresję w pressingu oraz pełne poświęcenie. Najbardziej imponuje mu jednak sfera psychologiczna i postawa graczy, którzy w ogóle nie czują kompleksów.

- Największe wrażenie zrobiło na mnie nie strzelanie goli, ale mentalność. Zero wątpliwości. Grali jak drużyna, która wierzy, że należy do światowej elity - kontynuował utytułowany menedżer.

Zdaniem byłego szkoleniowca Realu Madryt i Chelsea to właśnie mocny kolektyw eliminuje pojedyncze gwiazdy.

- Gdybym nadal siedział na ławce trenerskiej, Japonia byłaby ostatnią drużyną, na którą chciałbym trafić w fazie pucharowej. Oni nie przyjechali tutaj tylko uczestniczyć - podkreślił.

Źródło: Opracowanie własne

TAGI

Inne artykuły