Pogoda zrujnuje mecz w Miami? Szkoci drżą przed starciem z Brazylią
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-06-2026 21:00
Szkocja szykuje się do kluczowego boju z Brazylią na mistrzostwach świata. Spotkanie w Miami może jednak zostać całkowicie storpedowane przez potężne burze. Organizatorzy i piłkarze z dużym niepokojem patrzą w niebo.
Starcie obu ekip zaplanowano na północ czasu polskiego. Drużyny mają wybiec na murawę Hard Rock Stadium, ale lokalne prognozy zapowiadają na tę godzinę gwałtowne nawałnice. Amerykańskie procedury bezpieczeństwa są w tym przypadku niezwykle rygorystyczne.
Wystarczy jedno wyładowanie w promieniu ośmiu mil od obiektu, aby sędzia natychmiast przerwał zawody. Piłkarze mogą wrócić na boisko dopiero po upływie trzydziestu minut od ostatniego uderzenia pioruna. Podobny scenariusz przerabiali niedawno gracze Francji oraz Iraku. Ich potyczka w Filadelfii została wstrzymana na dwie godziny, a fani musieli uciekać z trybun w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia.
Szkoci doskonale zdają sobie sprawę z rosnącego zagrożenia, a stawka jest dla nich wysoka. Zaledwie jeden punkt gwarantuje im awans do fazy pucharowej. Nawet w przypadku porażki zachowają matematyczne szanse na wyjście z grupy.
– Mamy na myśli strategię, jak sobie z tym poradzić. Oczywiście nie wiadomo, jak długo potrwa opóźnienie. Musisz czekać 30 minut po ostatnim uderzeniu pioruna, więc to może się po prostu ciągnąć i ciągnąć – powiedział Steve Clarke.
– Jeśli ma nastąpić opóźnienie, to miejmy nadzieję, że będzie krótkie. Jak powiedziałem wcześniej, mamy strategię radzenia sobie i pomysł na to, co byśmy zrobili, gdyby nam się to przytrafiło – dodał selekcjoner.
Źródło: The Sun











