Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Bójcie się! Wrócimy na swoje miejsce"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 20-04-2015 7:48

Polonia Warszawa to klub z długą tradycją i wiernymi kibicami. Mimo to od półtora roku plącze się po boiskach III ligi. - Gramy z zespołami półamatorskimi i amatorami. To jednak nie jest to do czego są poloniści przyzwyczajeni - mówi w wywiadzie dla Futbol.pl redaktor naczelny portalu Duma Stolicy, Kwikster.

Futbol.pl: Mniej więcej półtora roku minęło odkąd PZPN odmówił Polonii licencji uprawniającej do gry w Ekstraklasie. Sportowy "kac" po tamtym wydarzeniu już minął?

Kwikster: Ten kac szybko nie minie. W bardzo złym stylu zostaliśmy zdegradowani do IV ligi (piąty poziom ligowy). Ludzie mówią, że podzieliliśmy los ŁKS-u, ale to nie prawda. Nas potraktowano surowiej przez kaprys "złotoustego" Ireneusza Króla, któremu zależało na pieniążkach z Canal+. Dzięki niemu klub z ponad 100-letnią tradycją błąka się po kartofliskach i jest narażony na permanentną kanonadę niechęci ze strony fanów naszego lokalnego rywala, którzy w różnych formach starają się nam dogryźć i pokazać, że jedynym słusznym wyborem jest nie kibicowanie Polonii.

Przeciwnicy chyba też nie są z najwyższej półki?

Gramy z zespołami półamatorskimi i amatorami. To jednak nie jest to do czego są poloniści przyzwyczajeni. Inaczej gra się z takimi rywalami. Mimo braku finezji zespołów z Ekstraklasy, kultura gry i ogólny obraz widowiska jest tam zdecydowanie przyjemniejszy dla oka.

Kto bardziej zawinił przy upadłości spółki - Wojciechowski czy Król?

Kwestie Józefa Wojciechowskiego i Króla? Zna Pan dowcip o rozwodzie? Kto jest winien przy rozkładzie małżeństwa? Wina zawsze jest po obu stronach... żony i teściowej. A teraz zupełnie na poważnie. Postać Wojciechowskiego to przykład, że można spotkać w Polsce kogoś takiego jak szejkowie w Anglii. Zachowując oczywiście właściwe proporcje. Coś tam się starał. Zależało mu na sukcesie za wszelką cenę, dzięki czemu mieliśmy troszkę fajnych momentów i powodów do szczęścia. Król to indywiduum, które było z góry nastawione na to by Polonię pogrzebać. Dla wielu to on był symbolem tego co złe. Dla mnie wina leży u każdego z nich, ale i my kibice też troszku nawaliliśmy. Można było zrobić bojkot hanysa i by tego nie było... Szkoda płakać nad rozlanym mlekiem...

Polonia to jeszcze poważny klub czy raczej zabawka w rękach fanatycznych kibiców?

"Czarne Koszule" nie są zabawką w rękach kibiców. To sformułowanie jest z założenie błędne. Władzę nad tym co widzimy ma MKS. To dzięki niemu Polonia nadal trwa. Kibice i biznesmeni od czasu do czasu pomagają, ale na pewno nie można ich utożsamiać póki co z sprawami decyzyjnymi. Sponsorzy, piłkarze, umowy to na razie MKS.

Jeszcze jakiś czas temu "Czarne Koszule" mierzyły się z Legią, Wisłą i Lechem. Teraz najatrakcyjniejsi rywale to Pelikan Łowicz, Ursus Warszawa czy druga drużyna Legii. Na Konwiktorskiej pojawia się mniejsza ilość publiczności - to oczywiste, ale w jakich proporcjach?

Dodałbym też ŁKS, Radomiaka i Broń. Frekwencja spadła, bo i mniej pikników przychodzi. Wiadomo kibice starają się zachęcać nowych, ale przy takich proporcjach wsparcia z miasta ciężko kogoś normalnego ściągnąć na K6. Klub okupuje niziny tabeli, a nasi lokalni rywale biją się o mistrzostwo. Myślę, że sytuacja Polonii wskazuje, że z tego prawie tysiąca widzów trzeba się na razie cieszyć. Wierzyć musimy, że siedem tysięcy ludzi zasiądzie jeszcze na Polonii...

Polonia Warszawa zajmuje w tabeli swojej ligi 16. miejsce - rozczarowanie? Grozi widmo spadku?

Rozczarowanie? Tak. Zespół mógł walczyć o wyższe cele, ale za dużo złego wydarzyło się w nim w trakcie rundy jesiennej. Teraz bijemy się o utrzymanie, więc widmo spadku trzeba odpędzić... Czosnek i krucyfiks powinny pomóc... a jak nie piłkarze muszą je postraszyć "Czarną Madonną".

Raczej w tej chwili nie adekwatne byłoby pytanie kogo zamierza ściągnąć Polonia, więc może inaczej. Czy jest ktoś kto wyróżnia się na tyle, żeby trafić do np. I ligi?

Przed zimą nie wpadłbym na to, że ktoś sięgnie po Rafała Kośca. To niezły piłkarz, ale stać go na więcej. W Polonii grał przyzwoicie. Jednak zainteresowania Podbeskidzia i GKS-u Tychy bym nie spodziewał się. Trafił tam i mam nadzieję, że pójdzie jeszcze wyżej, bo to miły i ambitny piłkarz. Z obecnej ekipy? Wyróżniają się na razie Przemek Kazimierczak, Grzegorz Wojdyga, Piotr Augustyniak i Przemysław Płacheta. Dobrze gra Grzesiek Arłukowicz i Donatas Nakrošius. Przyszłość zweryfikuje...

Pan razem z kolegami-kibicami prowadzi stronę Duma Stolicy.pl. Po degradacji zmieniły się w odczuwalny sposób statystyki?
Po degradacji portal oglądało 4-5 tysięcy ludzi, więc porównywalnie. Wraz z kiepskimi wynikami mamy też spadek odwiedzin, ale jeszcze da się go przeboleć...

Rozumie się, że Pan jako kibic i redaktor w miarę możliwości jest na każdym meczu "Czarnych Koszul". Z subiektywnej strony kibica - jak teraz wygląda rzeczywistość na Konwiktorskiej?
O ile moja druga połówka nie zabroni, to jestem. Wie ile mnie to nerwów czasem kosztuje, więc czasami się buntuje. Sytuacja wygląda źle. Nie ma co się oszukiwać. Polonia musi posprzątać własne podwórko, żeby móc wyruszyć na podbój wyższych lig.

Jednym krótkim zdaniem, proszę opisać sytuację Polonii Warszawa.
Polonia nigdy nie zginie... Bójcie się... Wrócimy gdzie nasze miejsce!

Futbol.pl

Inne artykuły